Historia Gruzji od starożytności do XIII wieku n.e.

02.10.2014

Krzysztof Nodar Ciemnołoński

7 lipca 2014 roku w wieku 86 lat zmarł były prezydent Gruzji Eduard Shevardnadze. W swojej politycznej karierze był on Ministrem Spraw Zagranicznych w ZSSR (1985-1990) w czasach upadku Muru Berlińskiego i procesu pierestrojki, liderem Gruzińskiej Partii Komunistycznej i jako drugi piastował najwyższe stanowisko po odzyskaniu niepodległości. Rządził od 1995 do 2003 roku gdy w wyniku silnych protestów przeciwko sfałszowanym wyborom nastąpiło przekazanie władzy zwane Rewolucją Róż. Jego śmierć stanowi zamknięcie kolejnej epoki w historii tego niewielkiego ale pięknego kraju położonego na Południowym Kaukazie, na historycznej, kulturowej ale też umownej granicy Europy i Azji.

Srebrny Lis

W mediach porównywano Shevardnadzego do rządzącego w latach 1072-1089 króla Giorgiego II, który zastał kraj w czasie „prosperity” a doprowadził go do katastrofy. Podobnie stało się właśnie w latach 90-tych gdy rozpieszczana za czasów ZSRR Gruzja ugrzęzła w kryzysie, biedzie i głodzie. Korupcja urosła do niebotycznych rozmiarów, doszło również do utraty integralności kraju i separatystycznych dążeń słynnej Adżarii z kurortem Batumi i ogarniętych wojnami regionów Abchazji i Osetii Południowej. Wszystko to spotęgowało jeszcze przepaść między Gruzją a wyzwolonymi w tym samym czasie państwami w Europie Wschodniej. Polscy turyści, którzy przyjeżdżają obecnie do Gruzji mówią o co najmniej 20 latach różnicy. Z drugiej strony trudno odebrać prezydentowi zwanemu „Srebrnym Lisem” zasługi związane z ogromnym projektem ropociągu Baku-Tbilisi-Ceyhan, próbami wejścia Gruzji do NATO a także mozolnym przeprowadzeniem kraju od republiki w ZSSR do demokratycznej współczesności. Nic co dzieje się na Kaukazie nie jest jednostronne i proste do zaszufladkowania. Widać to w każdej dziedzinie życia, w każdym momencie historii. Na przykładzie historii życia Eduarda Shevardnadze można by opowiedzieć o tysiącach lat Gruzji.

Fakty zamiast mitów

Dzieje Gruzji od starożytności to właśnie pasmo wzlotów i upadków, okresów ogromnego dobrobytu i rozwoju gdy Gruzini panowali w rejonie od Morza Czarnego do Morza Kaspijskiego a także mrocznych czasów gdy państwo było okrojone do jednego, maleńkiego kawałka, które broniąc swojej kultury, unikalnego języka i prawa do życia zmuszone było przeciwstawiać się miażdżącym siłom Turków, Mongołów, Persów. Do dzisiaj opowieści o bezlitosnych armiach Czyngis-Chana, tureckich Seldżuków i mało znanego w Polsce Tamerlana mrożą krew w żyłach.

Narody kaukaskie po obu stronach majestatycznych pasm górskich mają tę szczególną przypadłość, że każdy chce być najlepszy, najstarszy czy też najbardziej pokrzywdzony przez historię. Ma to swój urok by wywodzić narodowe korzenie od potomków biblijnego Noego, Abrahama czy mitycznych bóstw greckich. Mimo to gdy uważnie zapoznamy się z historią tego rejonu to natychmiast okaże się, że można obejść się bez ideologii. Badania archeologiczne wykazały, że człowiek europejski przybył właśnie z Kaukazu, gdzie żył już 1,8 milionów lat temu. Tutaj w starożytności istniały rozwinięte technicznie cywilizacje – Urartu (XIII-VIII w. p.n.e.) czy Diaocha (XII-VIII w. p.n.e.). Zachwycające swoim wykonaniem, misterne rękodzieło z epoki brązu można dziś obejrzeć w Muzeum Narodowym w Tbilisi i jego oddziale na wschodzie Gruzji, w Signaghi. Uprawa winogron i produkcja wina mają w Gruzji ponad 7 tysięcy lat tradycji!

Początki państwowości

Za najwcześniejszą formę państwa gruzińskiego można przyjąć Kolchidę, której powstanie datuje się na pierwsze tysiąclecie p.n.e. Kolchida pozostawała pod silnymi wpływami hellenistycznymi. Kwitła współpraca handlowa i intelektualna. Grecy zakładali swoje kolonie wzdłuż całego wybrzeża Morza Czarnego. Znaczące ośrodki powstały w miastach Fasis (obecnie Poti), Dioskuria (obecnie Suchumi, stolica Abchazji), czy Pitnunt (Picunda w Abchazji), W tym samym czasie na Wschodzie istniało królestwo Iberii, funkcjonujące aż do VI wieku n.e., w skład którego, podobnie jak w Kolchidzie, wchodziły tereny zamieszkiwane przez rdzenne plemiona nazywane kartwelskimi. Zamiennie Iberię nazywano Kartlią, od której wywodzi się współczesna nazwa kraju w języku gruzińkim – Sakartvelo, którą można przetłumaczyć jako ziemia Kartlów. To właśnie w stolicy Iberii Mtskhecie przyjęto chrześcijaństwo jako religię państwową w 337 roku n.e. Dzisiaj mówi się, że ówcześni władcy Iberii, kolebki współczesnej Gruzji, król Mirian III i królowa Nana zrobili to w imieniu wszystkich Gruzinów. W wyniku działań politycznych i misyjnych na przestrzeni kolejnych kilku wieków pozostałe okoliczne państewka również przyjęły chrzest, wypierając lub wchłaniając tradycyjną wiarę lokalną a także rozpowszechniony perski zoroastryzm.

Słynnym władcą Iberii był rządzący w latach 446-510 n.e. Wachtang Gorgasali, który przeniósł stolicę Iberii z Mtskhety do Tbilisi. Król dał się poznać jako znakomity wojownik, którego obawiały się okoliczne imperia. Persowie, z którymi wojował, nazywali go „Gorgasalem”, „głową wilka”. Wkrótce po jego śmierci kraj znalazł się pod panowaniem Persji, co odcisnęło silny ślad w architekturze stolicy i kulturze całego narodu Kartlijczyków, a później, w VII wieku n.e., na około 200 lat nastał emirat arabski podległy władzom w Bagdadzie. Iberia przestała istnieć a z jej części stopniowo uwalniających się spod jarzma utworzono odrębne księstwa. Ponowne próby zjednoczenia Gruzji były uzależnione od swoistej gry o tron wielkich mocarstw tamtego okresu i lokalnych wojen. W IX wieku dzięki wewnętrznym konfliktom w świecie islamu i osłabieniu kalifatu arabskiego pojawiło się na południowym zachodzie księstwo Tao-Klardżeti. Władzę objął Ashot Bagrationi, który wywodził się z żyjącej w Armenii już od stuleci dynastii Bagratydów. Koniecznie należy wspomnieć częste porównania do europejskich Jagiellonów. Oba rody mają wiele cech wspólnych, podobnie podzieleni na linie władali kilkoma krajami przez wiele wieków. Gruzińska rodzina Bagrationich rządziła w Gruzji za pośrednictwem linii z Abchazji, Kartlii, Imeretii, Kakhetii aż do 1801 roku a więc do początków panowania cara rosyjskiego. Do dzisiaj potomkowie tego wielkiego rodu zjeżdżają się z całego świata i spotykają się w Tbilisi a gruzińscy monarchiści, w tym mój wuj Teimuraz, widzą wśród najmłodszych przedstawicieli rodziny kolejnego gruzińskiego króla.

Państwo Tao-Klardżeti znajdowało się pod wpływem cesarstwa bizantyjskiego ale posiadało pewien stopień niezależności. To wystarczyło by w 888 roku Adarnase IV obwieścił, że jest królem wszystkich Gruzinów. W kolejnych latach rozpędu nabierał sojusz z Abchazją, gdzie także rządzili członkowie dynastii Bagrationi i dzięki rodzinnym koneksjom i protektoratowi po kolei opanowywali oni kolejne księstwa podległe Bizancjum. Niestety po raz kolejny w historii dzielnych Gruzinów pojawiło się śmiertelne zagrożenie i przeszkoda nie do pokonania. XI wiek splamiły krwią najazdy Turków Seldżuckich. W całym kraju nastały pogromy na tle religijnym, kolejne miasta i wsie były równane z ziemią a ludność brana do niewoli. U władzy znajdował się wspomniany na początku Giorgi II, który utracił większość terytorium kraju i wraz ze swoim ludem schronił się na zachodzie. Przeciwko niemu wystąpiła również znaczna część arystokracji i bogatych mieszczan. Król nie wytrzymał presji i przekazał tron swojemu 16-letniemu synowi.

Złoty Wiek Gruzji

Na podstawie życiorysu Davita IV (1073-1125) można by nakręcić dzisiaj hollywoodzką epopeję z wielomilionowym budżetem i świetnym scenariuszem. Cały świat kocha takie kino. O chłopcu, który został wybitnym władcą. Przewiduję ogromne zainteresowanie! Davit IV jest dziś nazywany „Agmashenebeli” – Budowniczym, został również uznany świętym przez Gruziński Kościół Prawosławny. Podobnie jak polski król Kazimierz Wielki, który zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną, Davit Budowniczy zjednoczył Gruzję, przegonił najeźdźców, podbił okoliczne państwa w tym Armenię gdzie również zasiadł na tronie, wyznaczając granicę od zachodu nad Morzem Czarnym do wschodu nad Morzem Kaspijskim. Jego rządy zapoczątkowały tzw. gruziński „Złoty Wiek”, który obejmował wszystkie dziedziny ówczesnego życia, architekturę, literaturę, nauki ścisłe, filozofię. Odbudowano i przeorganizowano Gruziński Kościół Prawosławny. Stworzono silną, nowoczesną armię. Przeprowadzono wszystkie reformy administracji. Król ufundował w 1106 roku słynny zespół klasztorny Gelati, nazywany „Nową Jerozolimą” lub „Nowymi Atenami” gdzie studiowali wybitni myśliciele gruzińscy i greccy. Obiekt ten z przepięknymi freskami jest obecnie obowiązkowym punktem zwiedzania Gruzji, znajduje się 12 km od miasta Kutaisi. Turyści z całego świata przyjeżdżają zobaczyć grób władcy z ogromną płytą nagrobną. Zgodnie z legendą król był potężnym mężczyzną, ponad 2-metrowym! Davit IV był również orędownikiem tolerancji między wyznawcami różnych religii, zapoczątkował więc pojęcie „multi-kulti”. W Tbilisi mieszkali i nadal mieszkają koło siebie muzułmanie, chrześcijanie, żydzi. Spuściznę króla Davita Budowniczego przejęła i rozwinęła jeszcze jego prawnuczka Tamar. Gruzja na ułamek sekundy w historii świata stała się potęgą militarną i ekonomiczną.

Legendarna Tamar (1160-1216) rządziła Gruzją od 1184 roku. Była jedyną królową w historii kraju, która władała samodzielnie. Nazywano ją „królem królów i królową królowych”. By ukrócić naciski, arystokracji, której nie podobało się, że najważniejsze stanowisko w państwie piastuje kobieta, wyszła za mąż za księcia Jerzego Rusina (Jurija Bogolubskiego). Małżeństwo nie układało się i Tamar doprowadziła do rozwodu. Kolejnym wybrankiem był książę Davit Soslan z osetyńskiej linii Bagrationich, z którym również nie podzieliła się władzą. W wyniku działań wojennych na terytorium północnej Persji około 1210 roku Gruzja powiększyła swój zasięg terytorialny o setki kilometrów. Również za czasów królowej Tamar Gruzja pomogła utworzyć zależne Cesarstwo Trapezuntu, funkcjonujące aż do drugiej połowy XV wieku na terytorium dzisiejszej Turcji, w rejonie miasta Trabzon. Według legendy najwybitniejszy gruziński wieszcz narodowy i skarbnik na dworze królewskim Shota Rustaveli, autor najważniejszego poematu epickiego „Rycerz w tygrysiej skórze” był beznadziejnie zakochany w królowej. Czy z wzajemnością tego nie wiadomo ale w różnych okresach snuto wiele domysłów. Druga legenda dotyczy śmierci władczyni. Zgodnie z nią Tamar została pochowana w trumnie wypełnionej miodem i żeby zmylić wrogów wyruszyło w różnych kierunkach dwanaście orszaków pogrzebowych. Kolejna legenda wskazuje miejsce pochówku w pobliżu Davita Budowniczego w klasztorze Gelati. Jak jest dokładnie, gdzie kończą się fakty a zaczyna mit, tego do dzisiaj nie rozstrzygnięto.

Autor: Krzysztof Nodar Ciemnołoński

tekst pochodzi z bloga www.polakogruzin.pl

Można go również przeczytać w kwartalniku „Zupełnie Inny Świat” nr 15 (2014).

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Wszelkie prawa zastrzeżone © All rights reserved © Все права сохранены © Alle Rechte vorbehalten © 2018 Tamada Tour

Realizacja: Developed by: Реализация: Realisierung: Codenest